Bloki zmniejszyły problem związany z brakiem mieszkań. Jeden budynek skupia w sobie wiele rodzin, czasem nawet kilkadziesiąt. Pomogło to rozwiązać problem kurczącej się przestrzeni miejskiej. Jego forma zazwyczaj jest prosta, wyróżniają go kolory lub ewentualne innowacje architektoniczne. Pierwotnie bloki uważane były za dobrodziejstwo, w Polsce nabrały negatywnych skojarzeń w dobie PRL. Miały one wtedy zaspokoić podstawowe potrzeby mieszkańców, dlatego świadomie pomijano wszelkie elementy mogące uchodzić za zbytek. Sprawiło to, że w szarych budynkach każda rodzina posiadała to samo – ilość pokoi, metraż, meble. Idea była jednak inna. Planami tego typu budynków zajmowali się artyści-innowatorzy, którzy związani byli z urbanistyką i ideą użytkowości. W pierwszych planach bloki mieszkalne miały być otoczone ogrodami, a budowle umieszczone na pewnej wysokości, by umożliwić swobodny przepływ wiatru i dostęp do słońca. Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców problem z mieszkaniami stał się coraz powszechniejszy, dlatego zaczęto budować prawdziwe blokowiska. Zaczęto powoli nazywać je mrówkowcami stawianymi z jednej wielkiej płyty. Wbrew idei pierwszych architektów, mieszkania były małe, przestrzenie wąskie i nie spełniały oczekiwań ludzi, pozwalały po prostu żyć w podstawowych warunkach. Nie służyły one integracji, wprost przeciwnie – izolowały ludzi od siebie. Bloki skupiały się wokół siebie, tak zaczęły powstawać osobne osiedla nazywane rozwiązania techniczne, a poszczególne mieszkania mogą się różnić metrażem i organizacją pokojów. Przystosowane są do rożnego rodzaju lokatorów i posiadają wiele udogodnień.